poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Tragiczna obława 11 V 1952 r. Śmierć Eugeniusza Malca "Ryśka" i Antoniego Mojżesza "Romka"

Eugeniusz Malec "Rysiek"
Pod koniec 1949 r. lub na początku 1950 r., w rejonie Miączyn-Grabowiec, Mieczysław Wróblewski „Szum” i Jan Spadkowski vel Kiełbiński „Szpilka” zorganizowali oddział składający się z 5 osób. „Szum” objął dowództwo lotnej żandarmerii II Inspektoratu Zamojskiego AK.  Działała ona podzielona na niewielkie kilkuosobowe patrole. Rekrutował się z ukrywających się żołnierzy WiN oraz innych osób, które w obawie przed zatrzymaniem „poszły do lasu”. Po aresztowaniach w łonie organizacji, do których doszło w kwietniu 1950 r. oddział zasilili ukrywający się przed UB jej członkowie, m.in. Ludwik Greniuk „Żuraw”, Piotr Kozłowski „Szybki”, Henryk Kwaśniewski „Lux”, Wacław Kwaśniewski „Mściwy”, Stanisław Szady „Brzytwa”, Piotr Wszytko, Bolesław Wojtaś „Heniek” i Ryszard Wiński „Dziadek”. W późniejszym okresie oddział „Szuma” podzielił się na dwie oddzielne grupy pod dowództwem „Szuma” i „Luxa”. Czasowo oddziały zasilali Czesław Szewluk „Orlik”, Stanisław Rajtar „Śmiguła”, Stanisław Pakos „Wrzos” i Józef Pyś „Ostry”.  
Antoni Mojżesz „Romek”, ur. 12 II 1925 r. w Wierzbiu, s. Ludwika i Katarzyny zd. Zawadzka; ukończył 5 klas szkoły powszechnej; rolnik; od jesieni 1945 r. żołnierz WiN (goniec podległy dowódcy placówki w Niedzieliskach Franciszkowi Romanowi „Derwiszowi”); 25 III 1947 r. ujawnił się w PUBP Zamość i otrzymał zaświadczenie nr 67691. 
Antoni Mojżesz "Romek"
Eugeniusz Malec „Rysiek”, ur. 20 X 1924 r. w Niedzieliskach, s. Józefa i Zofii; ukończył 4 klasy szkoły powszechnej; rolnik; w 1944 r. uchylał się od służby wojskowej; żołnierz AK-WiN placówki Niedzieliska pod dowództwem Franciszka Romana „Derwisza”.
Obydwaj ukrywali się od listopada 1947 r. bowiem byli poszukiwany za zlikwidowanie 1 XI 1947 r. w Niedzieliskach członków ORMO i PPR: Jana Beliny i Romana Garbatego, zaś w 1949 r. po nawiązaniu kontaktu z „Szumem” weszli w skład jego patrolu. Skład oddziału był dość płynny, zaś niektórzy jego członkowie tworzyli odrębne grupy np. Malec i Mojżesz, do których w marcu 1950 r. dołączył Wojtaś.
Już w lipcu 1951 r. PUBP Zamość planował rozpracowanie „Ryśka” i „Romka” poprzez dołączenie do nich swojego informatora „Tajfuna”. Wskazywano, że od czasu likwidacji Beliny i Garbatego „Tajfun” był dobrym znajomym obu partyzantów. Mieli do niego zaufanie i kilkakrotnie przebywali w jego zabudowaniach, o czym „Tajfun” informował UB. Podnoszono, że przy dobrze opracowanej „legendzie” „Tajfun” mógł rozpracować obu partyzantów ukrywając się wspólnie z nimi. W dokumentach brak informacji czy ww. próba została podjęta, jednak z uwagi na dalszą działalność ww. partyzantów do maja 1952 r. należałoby uznać, że nie doszło do zrealizowania powyższego zamysłu UB.
Obu partyzantom skutecznie udawało się uniknąć zasadzek UB i KBW do maja 1952 r. Kontaktowali się z innymi ukrywającymi się żołnierzami II inspektoratu m.in. Janem Czukiem „Kosą” czy Bolesławem Wojtasiem „Heńkiem”. Również wspólnie się ukrywali.   Niedaleko miejscowości Czarny Wygon w lesie, na wzniesieniu, „Rysiek” i „Romek” zbudowali dobrze zamaskowaną kryjówkę ziemną, w której przebywali. Miała ona kształt prostokąta o wymiarach 200 cm x 120 cm x 75 cm. Do wnętrza wchodziło się od góry przez klapę 50 x 50 cm na której, w celu zamaskowania posadzono krzak jałowca. Ściany i strop zbudowano z okrąglaków uszczelnionych mchem. Na środku pomieszczenia znajdowała się podpora stropu. Podłoga była wykonana z gliny i wysłana słomą. Bunkier był zamaskowany 50 cm warstwą ziemi. Jak wynika ze zdjęć zrobionych przez KBW cały teren był silnie zadrzewiony i zakrzaczony, co dawało duże szanse, że bunkier nie zostanie wykryty w trakcie rutynowego przeszukiwania lasu.
21 IV 1952 r. PUBP Zamość zwerbował jednego ze współpracowników „Romka” i „Ryśka” nadając mu pseudonim „Ryszard” (inny pseudonim „Gandi). 10 V 1952 r. agent skontaktował się z Mojżeszem i Malcem w lesie koło wsi Niedzielska, gm. Mokre, pow. Zamość. Następne spotkanie z nimi miał wyznaczone w tym samym miejscu na dzień 11 V 1952 r. ok. godz. 12.00. Miejsce i termin spotkania „Ryszard” przekazał UB. Ustalono, że w tym rejonie zostanie przeprowadzona „operacja wojskowa”, celem ich ujęcia. „Ryszard” miał się skontaktować z UB zaraz po odbyciu spotkania z partyzantami, w celu wskazania dokładnego miejsca ich pobytu. W tym czasie resort przygotował obławę, w której uczestniczyli żołnierze 6 kompanii 2 batalionu 3 Brygady KBW oraz 4 radiostacje i 2 psy służbowe. Dowódcą całości sił reżimowych został kpt. Borkowski. Obławę podzielono na dwie grupy. Pierwsza złożona z 2 funkcjonariuszy UB i 3 żołnierzy KBW wraz z radiostacją udała się o godz. 2.00 w ustalone z „Ryszardem” miejsce. Druga grupa złożona z 2 funkcjonariuszy UB i 140 żołnierzy KBW 11 V 1952 r. o godz. 4.00 udała się samochodami do lasu za wsią Kosobudy, skąd przeszła do ustalonego miejsca w lesie. Obie grupy nawiązały łączność przez radiostację. O godz. 11.30, po kontakcie z „Ryszardem”, pierwsza grupa poinformowała obławę o dokładnym miejscu pobytu partyzantów. Oddział KBW otoczył to miejsce i zaczął penetrować teren.  Po chwili natknięto się na „Ryśka” i „Romka”, którzy zamierzali przedrzeć się przez linię okrążenia. W raporcie PUBP Zamość z 12 V 1952 r. stwierdzano: „Na skutek wymiany strzałów podczas walki jaka wywiązała się z bandą bandyta Mojżesz Antoni został zabity na miejscu, zaś bandyta Malec Eugeniusz odskoczył w głąb lasu usiłując dwukrotnie przedostać się za obstawę. Następnie bandyta Malec widząc, że jest okrążony ukrył się gdzieś wewnątrz obstawy. Puszczona do środka grupa szturmowa wraz z psem służbowym po dłuższych poszukiwaniach natrafiła na silnie zamaskowany bunkier bandy, gdzie jak się okazało ukryty był bandyta Malec Eugeniusz. Gdy pies służbowy odciągnął krzak jałowca który był klapą bunkru strzałem bandyckim został zastrzelony na miejscu. Wówczas grupa szturmowa do wnętrza bunkru wrzuciła około 5-ciu granatów i wstrzeliła 4 rakiety. Po wystrzale którym został zabity pies w bunkrze słychać było jeszcze jeden strzał a jak później ustalono to bandyta Malec strzelił sobie sam w głowę”.
W meldunku KBW z 21 VI 1952 r. donoszono: „Dnia 11.05.[19]52 r. w lesie wsch., m. Czarny Wygon pow. Zamość żołnierze 3 Brygady KBW zlikwidowali 2-ch członków bandy „Szuma”, którzy przebywali w dobrze zamaskowanej „kryjówce”. Bandycka „kryjówka” została wykryta dzięki dobrej pracy psa służbowego, który umiejętnie wykorzystany przez przewodnika doprowadził do wejścia, które zamaskowane było krzakiem jałowca”.
Odkryta klapa wejściowa bunkra
 
Szkic wykonany przez KBW
Strop bunkra po akcji
Natomiast w sprawozdaniu MO wskazano: „W dniu 11.V.[19]52 r. oddział KBW na doniesienie agenta Urzędu Bezpieczeństwa w Zamościu przeprowadził operację w lesie „Czarny Wygon” w wyniku czego został zabity ukrywający się bandyta Mojżesz Antoni zam. Niedzielska, gm. Mokre pow. Zamość i bandyta Malec Eugeniusz zam. Niedzielska, gm. Mokre pow. Zamość, przy bandytach znaleziono jeden PM, jeden pistolet „TT” i jeden pistolet „Vis” oraz materiały zrabowane z filii GS Bliznów, gm. Suchowola w dniu 7.V.[19]52 r.”.

Jak wynikało z powyższych dokumentów w czasie walki „Rysiek” popełnił samobójstwo. Niemniej jednak z protokołu oględzin zwłok Malca z 12 V 1952 r. wynikało, że stwierdzono u niego: „Na kości potylicznej w odległości 2 cm od ucha prawego wlot kuli, wylot na szczycie kości czołowej centymetr na lewo od linii środkowej. […] Liczne otarcia naskórka bez podbiegnięć krwawych. […] Śmierć nastąpiła na skutek  przestrzału przez czaszkę ze zniszczeniami mózgu”. 
 
Fragment protokołu oględzin zwłok Malca
 
Zdjęcie pośmiertne E. Malca

Z protokołu oględzin zwłok Mojżesza wynikało: „w okolicy skroniowej prawej na wysokości łuku brwi, centymetr od małżowiny usznej wlot kuli. […] Na lewej kończynie górnej w połowie wysokości z tyłu ramienia wlot, z przodu i bardziej przyśrodkowo 5 cm niżej wylot, kość ramieniowa strzaskana. W połowie wysokości uda lewego z tyłu wlot kuli, wylotu brak, kość strzaskana. Liczne otarcia naskórka. […] Śmierć nastąpiła na skutek postrzału w głowę ze zniszczeniem mózgu”. 
 
Fragment protokołu oględzin zwłok Mojżesza
 
Fragment protokołu oględzin zwłok Mojżesza
Powyższe oględziny zdają się wskazywać, że Malec został zastrzelony od tyłu, zaś pocisk drążył z dołu do góry z prawej strony na lewą. Nie wiadomo w jakiej pozycji znajdował się Malec w chwili postrzału, stąd nie wiadomo jak wyglądała sytuacja w jakiej został zastrzelony. Jednak na podstawie wlotu i wylotu pocisku można domniemywać, że miał pochyloną głowę bowiem w innym wypadku wylot kuli nie znajdowałby się wyżej niż jej wlot. To zdaje się sugerować, że w chwili postrzału uciekał, bowiem wówczas pochyla się głowę. Nie stwierdzono na jego ciele żadnych uszkodzeń od granatów czy rakiet, co jest dość dziwne w sytuacji gdy bunkier miał kształt prostokąta bez żadnych załomów, w których można byłoby się ukryć. Niemniej jednak na pewno nie popełnił samobójstwa bowiem nienaturalne byłoby strzelanie sobie samemu w potylicę. Z kolei obrażenia Mojżesza wskazują, że w czasie walki został postrzelony od tyłu w nogę i prawą rękę, co zdaje się wskazywać, że uciekał. Obrażenia nogi wraz ze strzaskaniem kości sugerują, że po postrzale nie mógł kontynuować ucieczki, zaś strzaskanie prawej ręki mogło uniemożliwiać dalszą obronę. Miejsce postrzału w głowę zdaje się sugerować, że partyzant popełnił samobójstwo nie mogąc uciec lub został postrzelony przez obławę, choć taki postrzał w skroń ze strony atakujących wydaje się mniej prawdopodobny. Wydaje się, że w raporcie UB pomylono opis zdarzenia i okoliczności śmierci w odniesieniu do ww. osób. W bunkrze mógł się ukryć Mojżesz nie mogąc uciec. Z drugiej jednak strony brak u niego obrażeń od granatów zdaje się sugerować, że w ogóle ich nie używano w ataku na bunkier.      
W wyniku obławy znaleziono  automat PPSz oraz pistolety „Vis” i „TT”.  W raporcie UB wskazano także, że za swoją pracę agent „Ryszard” miał otrzymać wynagrodzenie, a z uwagi na fakt, że nie został zdekonspirowany planowano jego użycie do rozpracowania m.in. Jana Hadama „Agresta” i Bolesława Wojtasia „Heńka”.
Postanowienie o umorzeniu śledztwa
Jak się wydaje dopiero po zabiciu obu partyzantów do bunkra wrzucono granaty, aby go wysadzić w powietrze. Nie ulega bowiem wątpliwości, że partyzancka kryjówka została zniszczona, na co wskazują zdjęcia wykonane przez KBW. Zwłoki Mojżesza i malca zabrano i prawdopodobnie pogrzebano. Ich miejsce pochówku do dzisiaj nie zostało znalezione.   


IPN BU 635/646,
IPN BU 679/1111,
IPN Lu 0017/1556,
IPN Lu 04/727,
IPN Lu 014/564,
IPN Lu 043/36,
IPN Lu 043/47,
IPN Lu 046/29,
IPN Lu 046/29,
IPN Lu 046/29,
IPN Lu 32/52.
                                                                                                           Bartłomiej Szyprowski


Plut. Jan Hadam „Tyczka”, „Agrest”


Zdjęcie Jana Hadama z książeczki wojskowej
Podporucznik Jan Hadam ur. 24 XI 1916 r. w Szperówce, s. Walentego i Anastazji. Jego rodzice byli rolnikami i posiadali w Szperówce gospodarstwo rolne; w okresie 1924-1929 ukończył 6 klas szkoły powszechnej w Szperówce; później pracował w gospodarstwie rodziców; od 16 II 1939 r. służył w 3. pal w Zamościu w plutonie łączności; w kwietniu 1939 r. został skierowany jako elew do Szkoły Podoficerskiej 3. pal w Zamościu, którą ukończył;  W sierpniu 1939 r. uzyskał awans do stopnia bombardiera; w okresie 1 - 9 IX 1939 r. walczył w 3 pal m.in. pod Dęblinem. 10 X 1939 r. powrócił do domu do Szperówki; 31 I 1940 r. zawarł związek małżeński z Eugenią zd. Doroszewska i miał trzech synów: Edwarda Mariana (1941 r.), Jana Bogusława (1943 r.) i Lucjana Franciszka (1943 r.).
      Na początku 1942 r. został zaprzysiężony w BCh przez Jana Krukowskiego „Naskiego”, zastępcę dowódcy placówki BCh w Radecznicy i przyjął pseudonim „Tyczka”. W organizacji prowadził punkt kontaktowy oraz w 1943 r. prowadził szkolenia z musztry i obsługi broni, które odbywały się w lesie niedaleko jego miejsca zamieszkania;  od 1 III 1944 r., po akcji scaleniowej, był żołnierzem AK i pełnił funkcję dowódca placówki w Radecznicy; od października 1946 r. członek WiN w rejonie Szczebrzeszyn (kryptonim „Olcha”). Utrzymywał kontakt m.in. z Hieronimem Dekutowskim „Zaporą”, który 6 XII 1946 r. przebywał u niego w Szperówce. 10 III 1947 r. został awansowany przez dowódcę Obwodu Zamojskiego WiN Mariana Pilarskiego „Jara” do stopnia plutonowego rezerwy ze starszeństwem od 1 II 1947 r.
Rozkaz  nominujący "Agresta" do stopnia plutonowego
          12 IV 1947 r. ujawnił się w PUBP w Zwierzyńcu. 
 
Zaświadczenie ujawnieniowe
Pomimo ujawnienia Hadam nadal utrzymywał kontakty organizacyjne z M. Pilarskim „Jarem”, m.in. 7 IX 1947 r. spotkał się z nim w swoim domu w Szperówce, zaś 8 IX 1947 r. skontaktował Pilarskiego z Feliksem Świrgoniem „Kolpakiem”.
          21 III 1948 r. Hadam przystąpił do II Inspektoratu Zamojskiego AK składając przysięgę organizacyjną w klasztorze w Radecznicy i przyjął pseudonim „Agrest”. Został dowódcą rejonu Radecznica - Sułów w Obwodzie Zamość. „Agrest” sprawował również pieczę nad radiostacją z zasobów AK, która była ukryta niedaleko jego miejsca zamieszkania, jednak nie została użyta przez organizację.
          W kwietniu 1950 r. po ujawnieniu przez UB działalności Hadama w II Inspektoracie Zamojskim AK był poszukiwany i zaczął się ukrywać. Do jego wykrycia zwerbowano informatorów „Borowskiego”, „Gandiego”, „Granata”, „Jelenia”, „Kanarka”, „Rzeźnika”, „Szczerego” i „Wilka”.
          13 IV 1950 r. grupa operacyjna KBW-UB złożona z 12 osób przybyła do Szperówki, aby zatrzymać „Agresta” i Stanisława Karczewskiego „Nieborę”. Tego dnia „Agrest” przebywał w domu. Około godz. 6.00 sąsiadka poinformowała go o nachodzącej obławie. Hadam wybiegł z domu lecz został zauważony przez KBW. Pomimo oddawanych za nim strzałów zdołał uciec. Według późniejszego raportu KBW ucieczkę Hadama miał umożliwić miejscowy przewodnik, który błędnie prowadził żołnierzy do jego zabudowań. Do domu Hadama weszło kilku ludzi z obławy przeprowadzając rewizję, zaś niedaleko usytuowano żołnierza z rkm-em. Funkcjonariusze PUBP w Tomaszowie Lub. dokonali także rewizji u Marii Doroszewskiej w Szperówce, w toku której znaleziono m.in. zdjęcie Hadama, jego zaświadczenie ujawnieniowe z 12 IV 1947 r. i książeczkę wojskową. 

Od tej chwili „Agrest” ukrywał się. Przebywał najczęściej niedaleko własnego domu oraz w lesie koło miejscowości Mokrelipie, Sąsiadka, Zaburze i Rozłopy. Tam też co jakiś czas spotykał się ze swoją żoną Eugenią, która dostarczała mu żywność. W jego domu często przeprowadzano rewizje nieraz połączone z niszczeniem dobytku (łącznie około 80.). W czasie jednej z nich zniszczono piec, wyrwano okna, zniszczono blachę pokrywającą dach, wielokrotnie dziurawiąc ją siekierą i bagnetami oraz uniemożliwiono członkom rodziny korzystanie z wody pitnej, wlewając około dziesięciu litrów nafty do studni. Grożono również śmiercią dzieciom „Agresta”, celem uzyskania od nich informacji o miejscu ukrywania się ojca. 
Zachowany do dnia dzisiejszego budynek gospodarczy na posesji Hadamów

Zachowany przez rodzinę Hadamów fragment blachy podziurawiony w trakcie rewizji 

    
Studnia, do której podczas jednej z rewizji wlano naftę, aby uniemożliwić korzystanie z wody pitnej
W maju 1950 r. „Agrest” utrzymywał kontakt z Feliksem Świrgoniem „Kołpakiem”. Od czerwca 1950 r. ukrywał się u zaprzyjaźnionych gospodarzy w Abramowie, Kawęczynie w Gorajcu Zagroblach, Czarnymstoku, Mokrymlipiu, Rozłopach, Szperówce i Zaburzu. W marcu 1951 r. PUBP w Zamościu przystąpił do realizacji rozpracowania agenturalnego kryptonim „Ocean”, dotyczącego m.in. Jana Hadama. Według doniesień agentów UB „Szczerego” i „Nawróconego” już w 1951 r. członkowie oddziału Józefa Złomańca „Mosiądza” szukali kontaktu z Hadamem, zaś w 1952 r. ściśle z nim współpracowali żołnierze tego oddziału: Feliks Świgoń „Kołpak”, Piotr Bartnik „Jastrząb”, Wiktor Tetlak i Henryk Bartnik. Między innymi w kwietniu 1952 r. przez okres miesiąca Hadam ukrywał się wraz z nimi w lesie rozłopskim, gdzie wykopano dwa bunkry ziemne. „Agrest” uważał jednak, że przebywanie bunkrach jest niebezpieczne z powodu braku możliwości ucieczki w razie ich wykrycia. W kwietniu 1952 r. Hadam utrzymywał także kontakt z żołnierzami oddziału Mieczysława Wróblewskiego „Szuma: Eugeniuszem Malcem „Ryśkiem” i Antonim Mojżeszem „Romkiem. W maju 1952 r. PUBP Zamość opracował plan kombinacji operacyjnej w postaci fikcyjnego ataku na spółdzielnię GS Samopomoc Chłopska we Frampolu, która miała doprowadzić do ujęcia „Agresta” i pozostałych partyzantów. Plan ten jednak nie został powiódł się bowiem partyzanci nie dokonali ww. akcji.
Piotr Bartnik "Jastrząb"

22 V 1952 r. Hadam, po uzyskaniu informacji o planowanej obławie 3 Brygady KBW i PUBP w Zamościu wraz z „Kołpakiem” opuścił bunkier w lesie koło Komodzianki. W wyniku obławy w bunkrze zatrzymano Piotra Bartnika „Jastrzębia”. 
Wykonany przez KBW szkic bunkra w którym ukrywali się "Agrest" i "Jastrząb", w którym ujęto "Jastrzębia"
20 VI 1952 r. informator UB „Wilk” i Osobowe Źródło Nr 1 przekazali KPMO w Zamościu informację o miejscu ukrywania się Hadama. Milicja ze Szczebrzeszyna urządziła na niego zasadzkę w lesie rozłopskim koło Szperówki, która była oddalona około 1,5 kilometra od domu Hadama. Tego dnia ok. godz. 16.00 „Agrest” spotkał się w tym lesie z żoną, która dostarczyła mu żywność. Po jej odejściu wracał do swojej kryjówki. Przechodził niedaleko gęstego zagajnika, w którym był ukryty funkcjonariusz MO, który go zastrzelił. 
 
W tym miejscu był zagajnik z ukrytym milicjantem, który zastrzelił "Agresta" - stan z marca 2016 r.
Ze sprawozdania milicyjnego wynikało, że Hadam został zatrzymany przez dowódcę zasadzki, lecz próbował uciec. Oddano do niego jeden strzał, który go zabił. Przy „Agreście” nie znaleziono broni. Eugenia Hadam po rozstaniu z mężem oddaliła się od tego miejsca ok. 250 m. Wówczas usłyszała pojedynczy strzał. Wróciła i zobaczyła leżące ciało męża oraz stojącego milicjanta ze Szczebrzeszyna. 
 
Pośmiertne zdjęcie wykonane przez UB
Ciało „Agresta” zostało przeniesione na furmankę i zabrane przez milicję. Następnie zatrzymano Eugenię Hadam, która przez cztery doby była przetrzymywana przez MO i PUBP w Zamościu.
Akt zgonu Jana Hadama sporządzono dopiero 3 I 1956 r. Wynika z niego, że śmierć Hadama zgłosił posterunek MO w Szczebrzeszynie, zaś śmierć nastąpiła 22 VI 1952 r. o godz. 15.25 w lesie za Szperówką koło drogi w kierunku Rozłop.
Do chwili obecnej nie znaleziono miejsca pochówku „Agresta”.
Jego symboliczna mogiła  znajduje się w grobowcu rodzinnym Hadamów na cmentarzu w Szczebrzeszynie, zaś w miejscu jego śmierci tj. w lesie nazywanym przez miejscową ludność Makarowiec, stoi drewniany krzyż postawiony przez rodzinę. 
Krzyż postawiony w miejscu śmierci "Agresta"
 
Grób Eugenii Hadam i symboliczna mogiła Jana Hadama

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 25 I 2016 r. został pośmiertnie awansowany do stopnia podporucznika. 
Postanowieniem Prezydenta RP z dnia 21 lipca 2020 r. pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (M.P. z 2020 r. poz. 847).  Odznaczenie wręczono rodzinie podczas uroczystego pogrzebu kpt. Romana Szczura "Urszuli" w dniu 4 marca 2021 r. w Radecznicy.

IPN Lu 016/368; IPN Lu 26/504; IPN Lu 08/226; IPN Lu 21/26/10; IPN Lu 04/727; IPN Lu 08/218; IPN Lu 023/27; IPN Lu 01/435; IPN Lu 003/317; IPN Lu 014/564/1; IPN Lu 08/227; IPN BU 679/1111; IPN BU 635/646; IPN Lu 04/727; J. Jóźwiakowski, Armia Krajowa na Zamojszczyźnie, t. I, Lublin 2001, s. 71; J. Krukowski, Moje wspomnienia z lat okupacji niemieckiej. Wrzesień 1939-lipiec 1944, mps, niepubl., archiwum Gminnej Biblioteki Publicznej w Radecznicy, kopia w zbiorach autora, s. 26, 44, 51, 55; Informacja  Kazimierza Hadama dot. rodziny Jana Hadama, 7 XII 2017 r.; Relacja Edwarda Hadama, 3 III 2016 r. , w zbiorach autora; Wspomnienia Jana Hadama, rkp., niepubl., s. 1-4, kopia w zbiorach autora;Relacja Jana Hadama, 27 II 2016 r., w zbiorach autora; Akt zejścia Jana Hadama nr 1/56, 3 I 1956 r., archiwum Jana Hadama, kopia w zbiorach autora; Postanowienie prezydenta RP nr 112.2.2016 o nadaniu pierwszego stopnia oficerskiego J. Hadamowi, 25 I 2016 r., archiwum Jana Hadama, kopia w zbiorach autora; Współczesne zdjęcia wykorzystane w artykule autorstwa B. Szyprowskiego.  


                                                                                                                       Bartłomiej Szyprowski