czwartek, 17 lutego 2022

Pamięć. 18 II 1951 r. Śmierć Józefa Pysia "Ostrego"

 



W dniu 18 lutego 1951 r. w wyniku obrażeń odniesionych w walce z MO zmarł

Józef Pyś „Ostry”



Urodził się 26 maja 1926 r. w Wólce Panieńskiej, był synem Jana i Marianny z d. Zawrotniak. W latach 1933-1939 ukończył 6 klas Szkoły Powszechnej w Zamościu, gdzie był członkiem Związku Harcerstwa Polskiego. W 1943 r. wstąpił do Armii Krajowej i był żołnierzem oddziału Jana Turowskiego „Norberta”, gdzie nosił pseudonim „Śmiały”.



Po zajęciu terenu Zamojszczyzny przez wojska sowieckie i (l)WP nie złożył broni i był żołnierzem oddziału AK Tadeusza Łagody „Barykady”. W dniu 20 grudnia 1945 r. wraz z Janem Kowaszem „Leszczyną”, Władysławem Cięcierą „Stokrotką” i Teofilem Niemczukiem „Jaskółką” udali się do młynarza Stanisława Winniczuka w Zamościu, celem uzyskania mąki. Młynarz nie wydał im jej, lecz zawiadomił o tym MO, wskazując, że napastnicy zażądali od niego wydania pieniędzy i grozili mu bronią. W następstwie działań MO Pyś został zatrzymany w dniu 29 grudnia 1945 r. 14 stycznia 1946 r. został osadzony w więzieniu w Zamościu, zaś wyrokiem Sądu Okręgowego w Zamościu z 12 lutego 1946 r. skazano go na 5 lat więzienia. Przebywał w tym więzieniu do 8 maja 1946 r., kiedy został uwolniony przez oddział Stowarzyszenia "Wolność i Niezawisłość" Romana Szczura „Urszuli”. Po  uwolnieniu włączył się do akcji partyzantów w więzieniu. Od tego czasu do sierpnia 1946 r. był żołnierzem oddziału WiN „Urszuli”. Prawdopodobnie w sierpniu 1946 r. był żołnierzem rejonu WiN Łabunie dowodzonego przez Stanisława Niemczuka „Grzegorza”, a później członkiem drużyny lotnej żandarmerii WiN z rejonu Łabuń. Od września 1946 r. wchodził w skład placówki WiN Sitno-Kotlice dowodzonej przez Józefa Włoszczuka „Czada”, „Pistoleta”.

W dniu 11 kwietnia 1947 r. ujawnił się przed PUBP w Zamościu. Po ujawnieniu pracował w gospodarstwie rodziców. Jednak zmuszony był dalej się ukrywać, bowiem na początku maja 1947 r. UB podjęło próbę jego aresztowania. Ponownie wstąpił do oddziału „Barykady”. Prawdopodobnie w marcu 1948 r. wstąpił do II Inspektoratu Zamojskiego AK i wchodził w skład I rejonu Kotlice dowodzonego przez Józefa Włoszczuka „Pistoleta”. Był również członkiem oddziału lotnej żandarmerii podległego Marianowi Pilarskiemu „Jarowi”, a od grudnia 1949 r. dowodzonej przez Wincentego Mieczysław Wróblewskiego „Szuma”. Po śmierci „Barykady” w 1949 r. i objęcia dowództwa przez Stanisława Pakosa „Wrzosa” był żołnierzem jego oddziału.

Od 30 grudnia 1950 r. był poszukiwany listem gończym.

                                               

16 lutego 1951 r. ok. godz. 22.00. „Ostry” przybył do Julii Michońskiej przy ul. Lwowskiej 154 w Zamościu. W dniu 18 lutego 1951 r. MO w Zamościu została poinformowana przez Karolinę Strzałkowską, że u jej lokatorek Janiny Kuleszy i Julii Michońskiej przebywa jakiś mężczyzna, który ukrywa się przed władzami. Karolina Strzałkowska nie znała jednak jego nazwiska. Tego dnia ok. godz. 10.00 do jej domu wysłano czterech funkcjonariuszy MO (plut. Józefa Kucia, plut. Czesława Szumiło, kpr. Wacława Pszczela i sierż. Mieczysława Kabla), aby sprawdzić powyższe informacje. Do mieszkania Michońskiej wszedł dzielnicowy Józef Kuć z innym nieustalonym milicjantem, zaś dwóch milicjantów, w tym Wacław Pszczel, zostało na zewnątrz. W mieszkaniu przebywali tylko Michońska i Pyś. Na pytanie Kucia Michońska powiedziała, że w domu nikogo poza nią nie ma. Postanowił jednak skontrolować mieszkanie, zaś drugi milicjant został w kuchni. Po wejściu do pokoju Kuć zauważył leżącego na łóżku Pysia. Zapytany o nazwisko Pyś wskazał, że nazywa się Zawrotniak. Kuć skojarzył je z poszukiwanym dezerterem z (l)WP. Wówczas grożąc „Ostremu” pistoletem TT kazał mu wstać i podnieść ręce do góry. Pyś strzelił do niego kilka razy z pistoletu. Na odgłos strzałów Michońska i drugi milicjant uciekli z domu.

W wyniku postrzałów Józef Kuć został ciężko ranny w klatkę piersiową, prawe płuco i prawe przedramię oraz stracił przytomność. „Ostry” zabrał mu pistolet „TT”. Wraz z włąsną bronią wyskoczył przez okno zamierzając uciec. Na zewnątrz „Ostry” zauważył milicjanta Wacława Pszczela. Zamierzał do niego strzelić z automatu, jednak broń się zacięła. Wówczas „Ostry” odbezpieczył granat z zamiarem jego rzucenia w kierunku milicjanta. Został jednak postrzelony w rękę, co spowodowało eksplozję granatu. Wybuch urwał „Ostremu” rękę i ciężko go zranił powodując jego upadek. Milicjanci zabrali leżącemu broń i zabrali do szpitala w Zamościu. Tam dokonano amputacji dłoni.  „Ostry” zmarł w szpitalu w Zamościu 18 lutego 1951 r. ok. godz. 19.30.

19 lutego 1951 r. w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Lublinie przeprowadzono oględziny zewnętrzne i sekcję zwłok Józefa Pysia, celem ustalenia przyczyny śmierci. Stwierdzono liczne rany: głowy (w okolicy potylicznej  - 5 ran o brzegach nierównych, poszarpanych; Przebicie kości czaszki od strony potylicznej z dwoma metalicznymi odłamkami) ramienia prawego (na ramieniu szereg ran o brzegach nierównych, poszarpanych; na grzbiecie ręki lewej ujawniono ranę powierzchowna), klatki piersiowej i szyi po stronie prawej (4 rany o brzegach nierównych, poszarpanych); uszkodzenie mózgu,  płuc i wątroby z wylewami krwawymi;  ranę po amputacji ręki prawej. Przyczyną śmierci było uszkodzenie mózgu w wyniku rany postrzałowej. Odniesione obrażenia mogły powstać w następstwie wybuchu granatu ręcznego.

Ciało Józefa Pysia zostało pochowane w nieustalonym miejscu, a o tym fakcie nie poinformowano rodziny. Jego szczątki odkryto dopiero 11 września 2018 r. na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie w wyniku prac ekshumacyjnych przeprowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział Lublin W dniu 30 września 2019 r. po uroczystym pogrzebie szczątki niezłomnego żołnierza spoczęły w krypcie bazyliki pw. św. Antoniego w Radecznicy.

 


 


AIPN Lu 08/218,

AIPN Lu 08/228/2

AIPN Lu 81/1559,

AIPN Lu 012/690,

AIPN Lu 022/631,

AIPN Lu 26/205,

B.P. Szyprowski, „Z moich kości i z mojej krwi powstanie prawdziwy Polak…” II Inspektorat Zamojski Armii Krajowej (marzec 1948-grudzień 1954), Warszawa 2021, s. 580-585

B. Szyprowski, Józef Pyś (1926-1951) [w:] Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny, t. VI, red. K. Krajewski, Warszawa 2021, s. 331-335.

poniedziałek, 14 lutego 2022

Z wizytą u Pani Wandy Piłat

W dniu dzisiejszym odwiedziliśmy w Alojzowie Panią Wandę Piłat łączniczkę oddziału Henryka Kwaśniewskiego "Luxa" wywodzącego się z II Inspektoratu Zamojskiego AK. Na jej posesji w walce z UB i KBW zginęli w grudniu 1951 r. Henryk Kwaśniewski "Lux", Wacław Kwaśniewski "Mściwy", zaś aresztowani zostali Stanisław Borsuk "Suchy", Jan Wiśniewski "Mariusz", "Zawór" oraz rodzice pani Wandy i jej mąż. Natomiast Pani Wanda zmuszona była się ukrywać do 1952 r.
Pani Wanda przekazała zdjęcia i wspomnienia do mojej publikacji.  Zostaliśmy bardzo ciepło i gościnnie przyjęci. Dzięki takim osobom pamięć o bohaterskich żołnierzach walki o niepodległość Polski z komunistycznym zniewoleniem nie zaginie. 
Pani Wando życzymy wielu lat w zdrowiu.





 

Pismo w sprawie Edwarda Skalnego i Tadeusza Łagody

 Pismo w sprawie upamiętnienia śmierci Tadeusza Łagody "Barykady" - żołnierza AK, WiN oraz Edwarda Skalnego - żołnierza oddziału Jana Leonowicza "Burty" z Samodzielnego Obwodu WiN Tomaszów Lub. 














sobota, 12 lutego 2022







13 lutego 1951 r. w Zamościu w mieszkaniu  Mieczysława i Julii Zajewskich w potyczce z  funkcjonariuszami UB Zamość zginął:

                                                        Kazimierz Piotrowski „Cygan”

Urodził się 15 czerwca 1930 r. w Brudku. Był synem Tomasza i Amelii zd. Kniaź. Ukończył 4 klasy szkoły powszechnej.  Z zawodu był rolnikiem. Od 1950 r. był żołnierzem oddziału Stanisława Pakosa „Wrzosa” wywodzącego się z II Inspektoratu Zamojskiego Armii Krajowej. Od lutego 1950 r. Piotrowski najczęściej przebywał z Ryszardem Wińskim „Dziadkiem”. Utrzymywali również kontakt ze Zbigniewem Uchnastem "Sylwanem" z Polskiej Armii Narodowej, m.in. po rozpoznaniu dokonanym przez "Sylwana"  - "Czarny" i "Dziadek" 2 września 1950 r. zabrali pieniądze z Urzędu Wodno-Melioracyjnego w Tyszowcach. 

W nocy 12/13 lutego 1951 r. „Dziadek” i „Cygan” przybyli do mieszkania Mieczysława Zyjewskiego w Zamościu przy ul. 3-go maja 15/13, gdzie przenocowali. Mieszkanie było lokalem kontaktowym placówki zamojskiej Polskiej Armii Narodowej - antykomunistycznej organizacji założonej przez Ryszarda Ciszewskiego "Mariana". 13 lutego 1951 r. rano Zyjewski poszedł do spółdzielni fotograficznej, w której pracował a „Cygan” i „Dziadek” przebywali w jego mieszkaniu. Tego dnia przybyła tam również Danuta Pilarska. Około godz. 9.00 Zyjewski wrócił do domu. 13 lutego 1951 r. funkcjonariusze PUBP w Zamościu, na podstawie wcześniejszych  informacji o członkach PAN i lokalach kontaktowych, rozpoczęli działania mające na celu aresztowanie członków Polskiej Armii Narodowej. Tego dnia przyszli do mieszkania Mieczysława Zyjewskiego. Funkcjonariusze UB oficjalnie przedstawili się jako pracownicy urzędu mieszkaniowego szukając wolnego pokoju do wynajęcia. W mieszkaniu zastali Mieczysława Zyjewskiego, Julię Zyjewską, Danutę Pilarską. „Cygana” wyszedł z mieszkania na korytarz. Tam UB-owcy próbowali go zatrzymać. Jednak Piotrowski nie pozwolił na to i próbował wyciągnąć broń z kieszeni. Strzelili do niego raniąc go śmiertelnie. W wyniku postrzału "Cygan" zmarł na miejscu. W tym czasie na korytarzu pojawił się „Dziadek”, który przed przybyciem UB opuścił mieszkanie. Widząc zaistniałą sytuację uciekł mimo oddanych za nim strzałów. Przy Piotrowskim znaleziono dwa pistolety: P-31 i „TT” oraz dwa granaty. Miejsca pochówku Piotrowskiego do dzisiaj nie znaleziono.


czwartek, 18 listopada 2021

Nowa publikacja o Stefanie Kobosie "Wrzosie"




Zamojszczyzna doczekała się kolejnego opracowania z okresu II wojny światowej oraz powojennej walki antykomunistycznej.
Dzięki pomocy Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Zamość ukazała się publikacja Wojciecha Hanusa i Magdaleny Szczepańskiej pt. "Historia o której się nie mówi - porucznik Stefan Kobos ps. "Wrzos".

                                                   

Publikacja przedstawia życiorys Stefana Kobosa "Wrzosa", "Michorowskiego", który od 1940 r. do 1944 r. był członkiem podziemia antyniemieckiego oraz antyupowskiego, zaś po wkroczeniu wojsk (l)WP i Armii Czerwonej na Zamojszczyznę członkiem podziemia antykomunistycznego. Przez cały ten czas do chwili aresztowania był związany z Brzezinami koło Bełżca. Zawiera szereg niepublikowanych do chwili obecnej dokumentów oraz zdjęć i relacji wspomnieniowych.  
W zasadzie publikację dobrze podsumowuje we wstępie Prezes SZŻAK Okręgu Zamość Pan Sławomir Zawiślak:

"Porucznik Stefan Kobos nazywany jest partyzancką legendą Lubelszczyzny. Swoją niezłomną postawą w walce z okupantem niemieckim oraz ukraińskimi nacjonalistami wpisał się w krąg najwybitniejszych dowódców Armii Krajowej i WiN. Jego działalność konspiracyjna była związana z niewielką miejscowością na pograniczu powiatów tomaszowskiego i lubaczowskiego − Brzezinami. Dla okolicznych mieszkańców, którzy przez lata udzielali mu schronienia i wsparcia, stał się symbolem wierności żołnierskiej przysiędze i ideałom niepodległej Rzeczypospolitej. 
Niniejsza publikacja przedstawia losy lokalnego bohatera, ale przede wszystkim stanowi nasz hołd oddany Żołnierzowi Niezłomnemu. Realizuje także potrzebę edukowania i propagowania prawdy historycznej wśród naszego społeczeństwa, zwłaszcza młodego pokolenia Polek i Polaków".

Jeśli można stwierdzić, że publikacja zawiera jakieś nieścisłości, o co w zasadzie trudno w tak opracowanym kompendium wiedzy o Stefanie Kobosie 'Wrzosie", to w zakresie opracowania biogramu Mariana Pilarskiego można było sięgnąć do nowszych publikacji poświęconych mu: A. Gałan, Marian Pilarski (1902-1952) [w:] Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny. T. V, red. K. Krajewski, Warszawa 2018 czy B. Szyprowski, Marian Pilarski (1899-1952) – twórca i dowódca II Inspektoratu Zamojskiego AK, „Zeszyty Historyczne WiN” 2018. 
Należy również nadmienić, że w świetle dokumentów źródłowych (np. AIPN Lu 21/26/5; AIPN Lu 034/3; AIPN Lu 01/435/9; APL, 35/1099/0/6.3/163; APL, 35/1072/0/1.20/266), a także opracowań historycznych dotyczących Mariana Pilarskiego (zob. A. Gałan, Marian...; Z. Leszczyńska, Ginę...,; B. Szyprowski, Marian...; R. Wnuk, Lubelski...; R. Wnuk, Konspiracja...) dyskusyjne wydaje się umieszczenie przy zdjęciach ze str. 29 i 32 w opisie zdjęć Mariana Pilarskiego (na którego mundurze nie widać oznak stopnia wojskowego) stopnia majora, bowiem ostatnim zweryfikowanym jego stopniem wojskowym, który miał jeszcze w maju 1945 r. był stopień chorążego, zaś Zygmunt Klukowski i Jerzy Krzyżanowski wskazywali, że jeszcze w 1949 r. posiadał on stopień chorążego (Z. Klukowski, Zamojszczyzna, t. II, 1944-1959, Warszawa 2008; J. Krzyżewski, Ulica Sokalska, „Biuletyn Towarzystwa Regionalnego Hrubieszowskiego im. Stanisława Staszica” 1996, nr 2-3). 
Autorzy niniejszej publikacji zresztą przedstawiając biogram M. Pilarskiego (s. 29-30) poza jego stopniem chorążego nie przedstawiają w biogramie żadnych innych jego awansów, stąd opis zdjęć stanowi pewną niekonsekwencję.

Nadto w opracowaniu zabrakło wykorzystania dostępnej literatury, która mogłaby wzbogacić publikację, np.: 
- M.A. Stawecki, Smocza jama, Tomaszów Lub. 1992,
- R. Wnuk, Konspiracja akowska i poakowska na Zamojszczyźnie od lipca 1944 do 1956 r., Zamość 1993,
- R. Wnuk, Lubelski Okręg AK DSZ i WiN 1944-1947, Warszawa 2000,

  Niemniej jednak pozycja powyższa pomimo tych niewielkich mankamentów stanowił dobry przyczynek odsłaniający dzieje Zamojszczyzny w latach 1940-1956.

Książka do pobrania w formacie pdf w zakładce "nasze publikacje" Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Zamość - Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Zamość (akzamosc.pl)

                                                                                                                Bartłomiej Szyprowski

środa, 17 listopada 2021

Publikacja o II Inspektoracie Zamojskim AK

Wreszcie po długim okresie oczekiwania ukazała się pozycja "Z moich kości i z mojej krwi powstanie prawdziwy Polak..." II Inspektorat Zamojski Armii Krajowej (marzec 1948-grudzień 1954 r.) - stanowiąca monografię antykomunistycznej organizacji na Zamojszczyźnie utworzonej w marcu 1948 r. przez Mariana Pilarskiego "Jara". Zadaniem organizacji było przygotować kadry do oczekiwanej na wiosnę 1950 r. III wojny światowej oraz ograniczona działalność zbrojna. Jako zwarta struktura przetrwała ona do kwietnia 1950 r., zaś później pomimo aresztowania jej kierownictwa przez jednostki UB w kwietniu 1950 r. jej żołnierze kontynuowali walkę zbrojną do 1952 r., zaś ostatni zostali ujęci w grudniu 1954 r. 

Publikacja jest wynikiem ponad czteroletniego gromadzenia i opracowania materiałów archiwalnych i wspomnieniowych pozyskiwanych z różnych źródeł (kwerenda archiwów; pozycje wspomnieniowe i opracowania, relacje rodzin) a także obejrzeniem miejsc opisywanych w książce i wykonanie dokumentacji fotograficznej. 



„Z moich kości i z mojej krwi powstanie prawdziwy Polak…”. II Inspektorat Zamojski Armii Krajowej (marzec 1948 – grudzień 1954 r.) - Książki - Instytut Pamięci Narodowej (ipn.gov.pl)

Na publikację składają się: 

1. Dziewięć rozdziałów merytorycznych:

- Zamojszczyzna (lipiec 1944-kwiecień 1947 r.),

- Dowódca II Inspektoratu Zamojskiego AK,

- II Inspektorat Zamojski AK,

- Cele i metody działania II Inspektoratu,

- Oddziały i akcje zbrojne,

- Aresztowania i procesy członków organizacji,

- Działania członków organizacji po aresztowaniu kierownictwa,

- Współpracownicy oddziałów zbrojnych organizacji,

- Działania UB wobec organizacji

2.  Noty biograficzne, obejmujące biogramy 143 osób,

3. Aneksy, obejmujące m.in. członków II Inspektoratu, którzy stracili życie  w walce z reżimem lub w wyniku represji;  charakterystyki czy zestawienie członków

4. Wkładkę zdjęciową z 94 fotografiami (jest to liczba ograniczona przez wydawcę z uwagi na duża objętość publikacji - 886 stron tekstu + wkładka zdjęciowa).

Mam nadzieję, że powyższa monografia przyczyni się do poznania tej nieznanej szerszemu ogółowi czytelników organizacji a wraz z nią bohaterskich zmagań z reżimem komunistycznym na Zamojszczyźnie. 

Jest dostępna m.in. na: Z moich kości i z mojej krwi powstanie prawdziwy Polak... II Inspektorat Zamojski - Książka | Księgarnia internetowa Poczytaj.pl

Zapraszam do lektury.


                                                                                                          Bartłomiej Szyprowski

środa, 3 listopada 2021

Unieważnienie wyroku WSR w Lublinie na Mieczysława Szewczuka "Włocha"

W dniu 1 września 2021 r. Pani Alfreda Albrecht - siostra żołnierza II Inspektoratu Zamojskiego AK Mieczysława Szewczuka "Włocha", który od kwietnia 1951 r. był członkiem oddziału Stanisława Pakosa "Wrzosa" złożyła wniosek o unieważnienie wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 20 grudnia 1951 r. sygn. Sr 760/51, wydanego na sesji wyjazdowej w Zamościu, którym został uznany za winnego sześciu czynów: z pkt I- VI podpunkt a-c) i skazany na karę śmierci 1). 

Pomoc na tym etapie pełnomocnikowi wnioskodawczyni adw. Piotrowi Ulanowskiemu okazali Pan Dariusz Pilarski (w zakresie przekazania części materiałów archiwalnych) i Pan Adam Pyś 2).

Po przeprowadzeniu postępowania Sąd Okręgowy w Zamościu postanowieniem z dnia 24 lutego 2021 r. za sygn. II Ko 200/20/un uznał powyższy wyrok za częściowo nieważny, tj. w zakresie czynu : I (udział w oddziale zbrojnym), II (posiadanie broni palnej) i VI ppkt a), c) (walka z MO pod Dzierążnią i zabór pieniędzy z podatków w Zwiartowie i Dzierążni). W pozostałym zakresie wniosek oddalił 3). 

Powyższe postanowienie zostało zaskarżone na korzyść przez pełnomocnika wnioskodawczyni oraz Prokuratora Okręgowego w Zamościu w zakresie oddalającym wniosek, tj. czynów z pkt III, IV, V i VI ppkt b wyroku WSR. W niezaskarżonej części postanowienie sądu uprawomocniło się, co spowodowało unieważnienie wyroku w pkt I, II i VI ppkt a) i c) 4).

Postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 maja 2021 r. za sygn. II AKz 325/21 uchylono postanowienie Sądu Okręgowego w Zamościu w zaskarżonej części i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Zamościu 5). 

Sprawa została ponownie rozpoznana przez Sąd Okręgowy w Zamościu za sygn. II Ko 110/21. W jej toku m.in. pełnomocnik wnioskodawczyń samodzielnie wpadł na pomysł złożenia wniosku do sądu o przesłuchanie mnie w charakterze świadka. Dzięki Pani Annie Koper udało mu się ze mną skontaktować. Nawiązaliśmy kontakt mailowy i telefoniczny, zarówno w sprawie przesłuchania jak i wniosków przedstawienia wniosków dowodowych 6). W dniu 6 października 2021 r. zostałem przesłuchany, na okoliczności działalności oddziału Stanisława Pakosa "Wrzosa", wykonywania likwidacji oraz panującego w oddziale rozkazodawstwa wojskowego. Cieszę się, że moja wiedza na temat II Inspektoratu Zamojskiego AK, sądownictwa wojskowego i wykonywanych likwidacji przydała się wnioskodawczyniom oraz sądowi, co nie byłoby możliwe gdyby nie inicjatywa pełnomocnika wnioskodawczyń Pana adw. Piotra Ulanowskiego. Wydaje się, że przekazane przeze mnie informacje sąd uznał za wystarczające do wyjaśnienia sprawy, bowiem oddalił wniosek pełnomocnika wnioskodawczyni o powołanie biegłego. Sąd odroczył sprawę do 3 listopada 2021 r. 7)   

W dniu 3 listopada 2021 r. Sąd Okręgowy w Zamościu w sprawie o sygn. II Ko 110/21 wydał postanowienie, którym uznał za nieważny wyrok WSR skazujący  "Włocha" na karę śmierci w zakresie wszystkich punktów wyroku nieobjętych poprzednim postanowieniem sądu, tj. III, IV, V i VI ppkt b) 8). W jego uzasadnieniu w szerokim zakresie oparł się na moich zeznaniach.

Postanowienie powyższe jest nieprawomocne. O ile nie zostanie ono zaskarżone przez Prokuraturę Okręgową w Zamościu uprawomocni się i unieważnienie części wyroku "Włocha" rozpoznawanej po raz drugi przez sąd stanie się faktem.

Czekam z niecierpliwością, bowiem jest to jedyny sposób, aby symbolicznie zadośćuczynić za szykany doznane przez tego niezłomnego żołnierza podziemia antykomunistycznego.  

                                                                                                               

1) Wniosek o unieważnienie wyroku z 1 IX 2020 r., kopia w zbiorach autora,

2) Rozmowa autora z adw. P. Ulanowskim, 4 XI 2021 r.

3) Postanowienie Sądu Okręgowego w Zamościu, sygn. II Ko 200/20/un, 24 II 2021 r., kopia w zbiorach autora

4) Zażalenie Prokuratora Okręgowego w Zamościu, 12 III 2021 r., kopia w zbiorach autora; Zażalenie pełnomocnika wnioskodawczyni, 23 III 2021 r., kopia w zbiorach autora.

5) Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie sygn. II AKz 325/21,  26 V 2021 r., kopia w zbiorach autora

6) Korespondencja mailowa z okresu VIII-X 2021 r.; Protokół posiedzenia sądu, 6 X 2021 r.; Rozmowa autora z adw. P. Ulanowskim, 4 XI 2021 r.

7)  Informacja od adw. P. Ulanowskiego o ustnych motywach postanowienia sądu z 6 X 2021 r.

8) Postanowienie Sądu Okręgowego w Zamościu sygn. II Ko 110/21,  3 XI 2021 r., kopia w zbiorach autora

Bartłomiej Szyprowski

piątek, 17 września 2021

Przewodnik „Śladami bohaterów. Szlakami walk oddziałów antykomunistycznego podziemia na Zamojszczyźnie w latach 1944-1956″.

W dniach 16-19 września 2021 r.  Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie wraz z Muzeum Regionalnym im. dr. Janusza Petera w Tomaszowie Lubelskim przedstawili blok edukacyjny "Wrześniowy etos".

                                                 

W jego trakcie m.in. zaprezentowano spektakl słowno-muzyczny w reżyserii Norberta "Smoły" Smolińskiego poświęcony żołnierzom II konspiracji. Oprawą graficzną były ukazujące się w tle zdjęcia żołnierzy antykomunistycznego powstania oraz ich współpracowników m.in. prezentowano żołnierzy II Inspektoratu Zamojskiego AK oraz Samodzielnego Obwodu WiN Tomaszów Lubelski. Należy wskazać, że spektakl stanowi świetną i atrakcyjną formę przekazywania wartości patriotycznych oraz przybliżania najnowszej historii. Pragnę przy tym serdecznie podziękować reżyserowi, bowiem pozytywnym zaskoczeniem dla mnie było ukazanie wśród powyższych postaci sylwetki mojego pradziadka Aleksandra Szyprowskiego - współpracownika oddziału Jana Leonowicza "Burty".  

 Link do fragmentu spektaklu - Facebook

Nadto w dniu 17 września 2021 r. o godz. 17.00 w Tomaszowie Lubelskim w Izbie Terroru Komunistycznego "Smocza jama" przy ul. Lwowskiej w ramach ww. bloku edukacyjnego odbyła się prezentacja przewodnika "Szlakami walk oddziałów antykomunistycznego podziemia na Zamojszczyźnie" wydanego przez IPN Oddział w Lublinie w ramach serii "Śladami bohaterów". To nowa, druga z kolei pozycja - po opracowanym w ciekawy sposób przez Grzegorza Makusa, przewodniku "Szlakami walk oddziału partyzanckiego Obwodu WiN Włodawa 1945-1951" - przybliżająca najnowsze dzieje regionu. 



Publikacja składa się z dwóch części: 

1) przewodnika, w którym na 48 stronach, opisano dwadzieścia pięciu miejsc upamiętniających walkę i represje wobec żołnierzy antykomunistycznego powstania zlokalizowanych na terenie czterech powiatów Zamojszczyzny: hrubieszowskiego, krasnostawskiego, tomaszowskiego i zamojskiego, z krótkimi opisami historii ww. miejsc, żołnierzy podziemia oraz oznaczeniem punktów GPS lub adresów, celem łatwiejszego ich odnalezienia w terenie. Tekst, oparty na źródłach historycznych, aczkolwiek pozbawiony aparatu naukowego, celem łatwiejszego odbioru przez czytelnika, co nadaje mu charakter publikacji popularno-naukowej został uzupełniony również znaczną ilością ikonografii historycznej i współczesnej.


2) kolorowej mapy historyczno-turystycznej Zamojszczyzny w skali 1:200 000 z numerycznym oznaczeniem miejsc opisanych w przewodniku, na odwrocie której umieszczono szkice obław i schematy.


W przewodniku wskazano m.in. miejsca związane z działaniami zbrojnymi, miejscami życia oraz represji wobec żołnierzy AK-ROAK-WiN oraz II Inspektoratu Zamojskiego AK, a także upamiętnieniem ich działań ich postaci i działań.

Prezentacji nowej publikacji dokonał w Tomaszowie Lubelskim Dyrektor Oddziału IPN w Lublinie Pan Marcin Krzysztofik oraz Grzegorz Makus wraz z przedstawicielami lokalnych władz samorządowych.

Wyjątkowy przewodnik poprowadzi „Śladami bohaterów” – Polskie Radio Lublin

Blok edukacyjny „Wrześniowy Etos” – Tomaszów Lubelski, 16-18 września 2021 - Aktualności - Instytut Pamięci Narodowej - Lublin (ipn.gov.pl)

Należy mieć nadzieję, że ta ważna, a z punktu widzenia historycznego opisu rejonu, potrzebna publikacja w atrakcyjny sposób przybliży mieszkańcom Zamojszczyzny dzieje miejsc i osób walczących o wyzwolenie kraju spod ucisku komunistycznego oraz zachęci czytelników do aktywnej rekreacji, a w ten sposób poznawania nie zawsze znanych lokalizacji.

Z niecierpliwością czekam na kolejne pozycje IPN Oddział Lublin z tej serii ukazujące historyczne punkty w pozostałych rejonach Lubelszczyzny.  

                                                                                        Bartłomiej Szyprowski

wtorek, 10 sierpnia 2021

Schematy II Inspektoratu Zamojskiego Armii Krajowej do IV 1950 r. oraz grup zbrojnych po IV 1950 r.


 

Powyżej przedstawiam schemat organizacyjny II Inspektoratu Zamojskiego Armii Krajowej do czasu aresztowań przez Urząd Bezpieczeństwa w kwietniu 1950 r. Organizacja cały czas była w fazie rozwoju. Jedynie  do tego czasu można przyjąć, że Inspektorat charakteryzował się strukturą organizacyjną, bowiem UB zatrzymał praktycznie wszystkich dowódców i sztab, co spowodowało, że żołnierz, którzy uniknęli aresztowania zostali pozbawieni ośrodka decyzyjnego. Z dowódców obwodów na wolności pozostał jedynie Mieczysław Dzieduch "Colin", który przed aresztowaniami opuścił teren Lubelszczyzny i ukrył się pod fałszywym nazwiskiem niedaleko Łodzi. Aresztowania uniknęło ok. 20 żołnierzy zajmujących w organizacji funkcje dowódców rejonów lub niższe. W lecie 1950 r. w Kol. Gdeszyn oraz w lipcu 1951 r. w lesie grabowieckim odbyły się dwie odprawy mające na celu odtworzenie ośrodka dowodzenia II Inspektoratu, jednak obie nie zakończyły się pozytywnym rezultatem. Prawdopodobnie podjęto również trzecią próbę, bowiem Wincenty Mieczysław Wróblewski "Szum" planował odprawę wszystkich żołnierzy w dniu 24 października 1951 r. w lesie koło Świdnik, jednak nie doszło do niej z uwagi na obławy UB i KBW w tym terenie. 

                  


"Wrzos" w okresie luty-kwiecień 1951 r. powiększył swój oddział o "Turka", "Francuza" i "Włocha". Henryk Kwaśniewski "Lux" wraz ze swoim patrolem latem 1950 r. wyodrębnił się w odrębną grupę. W dalszym ciągu, oprócz akcji ekspropriacyjnych, oddziały dokonywały działań wymierzonych w struktury komunistyczne lub osoby z nimi współpracujące, np. likwidacja przez oddział "Wrzosa" komendantów gminnych "Służby Polsce" Jana Ćwika i Jana Kostrubały (7 maja 1951 r.), członka PZPR Stanisława Petrykę (maj 1951 r.) czy członka ORMO i ZMP Jana Krosmana (9 maja 1951 r.); akcja ekspropriacyjna grupy "Luxa" na Andrzeja Biczaka w Szychowicach - przewodniczącego spółdzielni produkcyjnej, członka PZPR  i ORMO  (3 sierpnia 1951 r.); rozpędzenie zebrania gromadzkiego we wsi Rogów przez oddział "Szuma" i pobicie sołtysa Bronisława Kołodzieja (5 sierpnia 1951 r.); próba likwidacji Jana Młynarskiego przez oddział "Szuma" (8 września 1951 r.). Nadto "Lux" podjął działania mające na celu nawiązanie kontaktu konspiracyjnego z Warszawą, a także w czerwcu-sierpniu 1951 r. przyjęciem dezerterów z Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych w Zamościu. Nie doszło do tego z powodu obław KBW w terenie, a także późniejszym rozbiciem jego oddziału i  śmiercią "Luxa" 15 grudnia 1951 r. 

Nie wszyscy ukrywający się członkowie II Inspektoratu zasilili szeregi grup zbrojnych. Niektórzy z żołnierzy zmieniali również przynależność do grup, a także ukrywali się samotnie. Przykładem może być Czesław Szewluk "Orlik", który do 18 lutego 1951 r. był w oddziale "Wrzosa", a później do maja 1952 r. w oddziale "Szuma" a częściowo również ukrywał się samotnie i prowadził działania np. wspólnie z Janem Turzynieckim "Mogiłką" z oddziału Jana Leonowicza "Burty". Płynny skład oddziałów był całkowicie zrozumiały, bowiem działały one podzielone na patrole operujące oddzielnie, rzadko kontaktujące się z "Szumem". W tym czasie  w zasadzie celem było przetrwanie i ukrywający się wybierali najbardziej odpowiedni dla nich środek służący temu celowi. łatwiej było ukrywać się samotnie lub w grupie 2-3 osób.

Wobec powyższego zasadne jest stwierdzenie, że:

1. II Inspektorat Zamojski Armii Krajowej, będący od marca 1948 r. cały czas w rozbudowie, stanowił hierarchiczną strukturę organizacyjną podzieloną na szczeble dowodzenia jedynie do 18 kwietnia 1950 r. (aresztowania dowódców odbyły się w dniach 8-15 kwietnia 1950 r., lecz 18 kwietnia 1950 r. aresztowano ostatnich funkcyjnych: Józefa Prusińskiego "Barbarę" - oficera wywiadu i Władysława Gniewskiego "Huragana" - dowódcę placówki Tyszowce). Po aresztowaniach przez UB, które dotknęły praktycznie wszystkich funkcyjnych wyższego szczebla przestał funkcjonować jako zwarta całość. Podział na sztab, obwody i rejony dowodzenia, pomimo faktu, że nie wszyscy dowódcy rejonów zostali aresztowani, przestał mieć znaczenie funkcjonalne. Należy jednak zaznaczyć, że obwód Krasnystaw przestał funkcjonować wraz z aresztowaniem Andrzeja Stachyry w lipcu 1949 r. Podjęte próby wyłonienia nowego kierownictwa organizacji nie powiodły się i nie doszło do odtworzenia hierarchicznej struktury dowodzenia. 

2. W zasadzie najmniejsze aresztowania dotknęły obwód hrubieszowski, którego członkowie musieli się ukrywać i na ich bazie oraz działającego od grudnia 1949 r.- stycznia 1950 r. oddziału "Szuma" utworzono początkowo jedną grupę zbrojną, z której latem 1950 r. wyodrębnił się oddział Henryka Kwaśniewskiego "Luxa". Próbę działalności zorganizowanej i kontaktu z Warszawą podjął "Lux" jednak zakończyła się ona niepowodzeniem z powodu jego śmierci w walce z obławą 15 grudnia 1951 r. Nie wszyscy jednak weszli w skład oddziałów zbrojnych, lecz wybrali drogę samotnego ukrywania się. Tak było np. z Janem Czukiem "Kosą", Janem Hadamem "Agrestem", Józefem Noworolem, czy Władysławem Nowosadem "Wackiem". 

4. Jak widać z zestawienia skład oddziałów był płynny. Niektórzy żołnierze przechodzili pomiędzy oddziałami "Szuma" i "Wrzosa", a nawet opuszczali grupy i ukrywali się samotnie, np. Stanisław Rajtar "Śmiguła", Czesław Szewluk "Orlik" czy Ryszard Wiński "Dziadek".  Podporządkowanie "Szumowi", sprawującemu do kwietnia 1950 r. funkcję dowódcy lotnej żandarmerii II Inspektoratu nie było ścisłe z uwagi na warunki panujące na terenie Zamojszczyzny (obławy UB, MO i KBW) oraz rozległy teren działania i podzielenie oddziałów na niewielkie patrole oddzielnie operujące.   

5. Oddziały zbrojne stworzone z pozostających na wolności żołnierzy II Inspektoratu Zamojskiego AK, w okresie od kwietnia 1950 r. do czerwca 1952 r., stanowiły nieafiliowane niewielkie grupy przetrwania nie zrzeszone w jedną strukturę organizacyjną i nie mające jednolitego kierownictwa. Po śmierci "Szuma" 23 maja 1952 r. w zasadzie działalność prowadził jedynie Szewluk "Orlik" do grudnia 1954 r., a jej celem było zdobywanie środków na przetrwanie. 

                                                                                      Bartłomiej Szyprowski

poniedziałek, 24 maja 2021

W Gliniskach stanął pomnik "Szuma"

 


23 maja 2021 r. odbyły się w Gliniskach (gm. Uchanie, pow. Hrubieszów) uroczystości poświęcenia i odsłonięcia pomnika poświęconego żołnierzowi AK-DSZ-WiN i II Inspektoratu Zamojskiego AK - ppor. Wincentemu Mieczysławowi Wróblewskiemu ps. "Rzepa", "Szum", "Pogrom". Ten niezłomny żołnierz walczył z komunistycznym okupantem do 23 maja 1952 r, kiedy zginął otoczony przez obławę MO-UB na posesji Stanisława Buciora. Miejsce jego śmierci odległe jest od pomnika ok. 300-400 m. Ciało partyzanta zostało wywiezione do Uchań i nie odnaleziono go do dnia dzisiejszego. 

Wincenty Mieczysław Wróblewski od 1942 r. do lipca 1944 r. był żołnierzem BCh-AK: placówki w Drohiczanach (dowódca Antoni Kulik "Gast"), a następnie rejonu AK Rogów (dowódca Stanisław Baran "Bis"). Od maja 1945 r. do kwietnia 1947 r. był żołnierzem ROAK-DSZ w rejonie Hrubieszów (dowódca Stanisław Zezulak "Kalif"),  a później placówki WiN w Świdnikach. Po amnestii w 1947 r. okresowo zaprzestał działalności w WiN. Od 1949 r. był członkiem II Inspektoratu Zamojskiego AK, gdzie pełnił funkcję dowódcy rejonu II Grabowiec w obwodzie Hrubieszów. Po odprawie w dniach 24-25 XII 1949 r. w Poddąbrowie został wyznaczony na stanowisko dowódcy całości lotnej żandarmerii tej organizacji. Po potyczce z MO w Świdnikach, w której brali udział Henryk Joniec "Sztylet", Stanisław Pakos "Wrzos" i Józef Pyś "Ostry" ujawniono jego udział w nielegalnej organizacji i był zmuszony się ukrywać. Od końca 1949 r. w rejonie Miączyn-Grabowiec dowodził własnym oddziałem zbrojnym, który utworzył wraz z Janem Spadkowskim vel Kiełbińskim "Szpilką". W kwietniu 1950 r. uniknął aresztowania przez UB, które zatrzymało kierownictwo II Inspektoratu Zamojskiego AK. Zaczął działać w grupie zbrojnej. Podjął próbę odtworzenia kierownictwa i struktur II Inspektoratu, jednak nie doszła ona do skutku. Opróćz swojej grupy nominalnie dowodził patrolami Henryka Kwaśniewskiego "Luxa", Antoniego Mojżesza "Romka" i Stanisława Pakosa "Wrzosa", bowiem w praktyce oddziały te działały samodzielnie doraźnie się jedynie z nim kontaktując. We wrześniu 1951 r. zmienił pseudonim na "Pogrom". Prawdopodobnie pod koniec 1951 r. podjął próbę przedostania się za granicę na pokładzie statku wypływającego z Gdyni, jednak zakończyła się ona niepowodzeniem. Powrócił na teren Zamojszczyzny.  Zginął  23 maja 1952 r. w czasie walki z obławą MO-UB w Gliniskach spowodowaną doniesieniem agenturalnym ujawniającym jego miejsce pobytu.  

Działania mające na celu upamiętnienie "Szuma" zostały uwieńczone sukcesem w 69. rocznicę śmierci "Szuma". Nie byłoby to możliwe bez   zaangażowania Pana Sławomira Zawiślaka - Prezesa ŚZŻAK Okręg Zamość, Pana Andrzeja Jaroszyńskiego - prezesa Koła Rejonowego w Uchaniach ŚZŻAK a przede wszystkim dużego wkładu pracy i zaangażowania Pana Andrzeja Rosińskiego -  sekretarza tego Koła. Ich działania wsparły miejscowe i powiatowe władze oraz lokalni przedsiębiorcy. Należy przypomnieć, że informacje o "Szumie" z terenu hrubieszowskiego zacząłem zbierać w 2018 r. oraz złożyłem wniosek do IPN o godne upamiętnienie tego żołnierza. Pierwsze informacje przekazał mi Pan Władysław Mamełka, który mieszkał niedaleko miejsca  śmierci "Szuma". Z kolei dzięki kontaktom Tomasza Greniuka poznałem członka rodziny "Szuma" Pana Krzysztofa Wróblewskiego oraz M. Rozempolskiego. Dzięki Panu Krzysztofowi Wróblewskiemu poznałem Pana Ryszarda Kulika, a także Romana Brzozowskiego - świadka śmierci "Szuma"  R. Brzozowskiego. Powoli uzyskiwałem coraz więcej informacji o życiu i walce W.M. Wróblewskiego. To zaowocowało napisaniem kilku artykułów na ten temat, co z kolei zainteresowało Andrzeja Rosińskiego, z którym nawiązałem kontakt. Dzięki jego determinacji udało się nie tylko sfinalizować sprawę miejsca na pomnik (przy Kaplicy św. Jana Nepomucena w Gliniskach), ale m.in. dokonał również wyboru okazałego kamienia, na którym przytwierdzono tablicę z napisem. Dzięki współpracy z IPN dokonano uzgodnienia treści napisu na tablicy, przy moim niewielkim wkładzie. Andrzeju wiem, że kosztowało cię to wiele nerwów, aby wszystko zostało "zapięte na ostatni guzik", ale efekt finalny jest wspaniały. Dziękuję za to.


    

Gdy przybyłem na miejsce widziałem jeszcze ostatnie działania miejscowej społeczności, która z dużym zaangażowaniem pomagała przy ostatnich przygotowaniach. Przed kaplicą stanęła niewielka wystawa upamiętniając "Szuma", zaś obok pomnika fotografie braci Kwaśniewskich i ppor. Władysława Kondziaka.



W marcu 2021 r. zaproponowałem, aby "Szum" został uhonorowany również poprzez nadanie mu pierwszego stopnia oficerskiego. Wraz z nim przedstawiłem również taką propozycję wobec dwóch jego podkomendnych, którzy zginęli w Kol. Alojzów w dniu 15 grudnia 1951 r., a do dzisiaj ich miejsca pochówku nie odnaleziono: Henryka Kwaśniewskiego "Luxa" i Wacława Kwaśniewskiego "Mściwego". To spotkało się z bardzo życzliwym odzewem Pana Prezesa ŚZŻAK Okręgu Zamość Pana Sławomira Zawiślaka, który zobowiązał się złożyć takie wnioski, po ich zredagowaniu przeze mnie od strony dokumentalnej i faktograficznej.  Do ostatniej chwili jednak nie było wiadomo czy uda się zdążyć z nimi na uroczystość. Dzięki postawie ŚZŻAK Okręg Zamość, który złożył te wnioski oraz działaniu Pana Prezesa Zawiślaka, który nieustannie monitorował sprawę awansów Prezydent RP postanowieniem z dnia 20 maja 2021 r. nominował naszych bohaterów na pierwszy stopień oficerski. 

     


23 maja 2021 r. na uroczystość przybyła Kompania Honorowa WP, poczty sztandarowe, przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych, członkowie rodzin żołnierzy II Inspektoratu AK (Kwaśniewskich, Pysia, Rogalskiego i Wróblewskiego) oraz nominowanego do stopnia oficerskiego żołnierza AK Władysława Kondziaka, harcerze i miejscowa społeczność. 

Przed rozpoczęciem mszy świętej przedstawicielom rodzin Kondziaka, Kwaśniewskich i Wróblewskiego uroczyście wręczono patenty oficerskie mianowania na stopień podporucznika.










Następnie odbyła się Msza Święta, którą koncelebrował proboszcz ks. Dariusz Bajwoluk. W jej trakcie m.in.   przybliżył on sylwetkę W.M. Wróblewskiego. 


Po mszy odbyło się odsłonięcie i poświęcenie pomnika wraz z tablicą pamiątkową. Zgromadzeni złożyli u stóp pomnika wieńce i znicze, oddano również salwę honorową.

Następnie odbyły się przemówienia zaproszonych gości. 






Później Prezes Koła Rejonowego ŚZŻAK w Uchaniach Pan Andrzej Jaroszyński odczytał uchwałę Prezydium Okręgu ww. związku nr 53 z 15 maja 2021 r. o przyznaniu pięciu osobom odznak zasługi ŚZŻAK Okręgu Zamość, a przedstawiciele organizatorów dokonali ich uroczystego wręczenia.


Wręczono również pisemne podziękowania osobom zaangażowanym w budowę i uroczyste odsłonięcie pomnika pamięci "Szuma". 



W czasie uroczystości jej uczestnicy otrzymali broszurkę przybliżającą postać W.M. Wróblewskiego "Szuma", zaś osoby zainteresowane mogły uzyskać książkę "Łuny nad Huczwą i Bugiem", której wznowienie ukazało się niedawno dzięki ŚZŻAK Okręgu Zamość.







Cała uroczystość wypadła bardzo okazale i została bardzo pozytywnie odebrana. Dla mnie najważniejsze było, iż Rodziny uhonorowanych żołnierzy były bardzo wzruszone, a kolejna postać z panteonu Żołnierzy Niezłomnych została upamiętniona miejscowej i ogólnokrajowej społeczności. Pomnik ten jest bowiem znakiem niegasnącej pamięci historycznej.
Dziękuję organizatorom i chylę czoło przed ich zaangażowaniem oraz sprawnym przygotowaniem i wykonaniem pomnika i jego szaty graficznej oraz przeprowadzeniem uroczystości.


Bartłomiej Szyprowski