niedziela, 22 kwietnia 2018

Ostatnia walka plut. Stanisława Pakosa "Wrzosa" 20 XII 1951 r.



Plut. Stanisław Pakos „Konar”, „Gruby Heniek”, „Wrzos”, były żołnierz AK-WiN, dowódca oddziału zbrojnego II Inspektoratu Zamojskiego AK, prowadził bezkompromisową walkę z nowym reżimem komunistycznym. Brał udział w atakach na zręby tworzącej spółdzielczości produkcyjnej (GS „Samopomoc Chłopska”) czym opóźniał wprowadzanie kolektywizacji na wsi oraz likwidował, w czasie przypadkowych potyczek lub w sposób zamierzony, zwolenników nowej władzy, którzy prowadzili działania agenturalne lub byli „aktywistami” mającymi przekonać ludność do ówczesnego reżimu. Był zaciekle poszukiwany przez organa UB, MO i KBW, które rozesłały za nim listy gończe, wielokrotnie dokonywały rewizji w jego domu, a także nękały jego rodzinę. Wiedział co go czeka w razie ujęcia, tym bardziej, że na własnej skórze doświadczył w 2 XI 1947 r. i 26 X 1951 r. „dobrodziejstwa”  nowego systemu. Gdyby nie jego spryt już wówczas dostałby się w ręce „ludowych” oprawców. Jesienią 1951 r. był jednym z ostatnich żołnierzy antykomunistycznego podziemia na Zamojszczyźnie wywodzących się z II Inspektoratu Zamojskiego AK. W lutym 1951 r. zginął Józef Pyś „Ostry”, a pod koniec 1951 r. zatrzymano trzech żołnierzy z  oddziału "Wrzosa": Mieczysława Szewczuka „Włocha”, Hipolita Dudę „Turka” i Pawła Kalinowskiego :Francuza”. W wyniku działań agentury UB w maju 1952 r. zginęli Antoni Mojżesz „Romek”, Eugeniusz Malec „Rysiek” i Wincenty Mieczysław Wróblewski „Szum” a w czerwcu 1952 r. zginął Jan Hadam „Agrest”.
„Wrzos” dość długo wymykał się tropiącym go oddziałom KBW i UB najczęściej przebywając na kwaterach u zaprzyjaźnionych gospodarzy m.in. u Jana Kukiełki w Kol. Łabunie (w dokumentach używano również nazwy Kol. Brudek), gm. Łabunie.
W dniu 7 X 1951 r. MBP w Warszawie postanowiło, celem rozbicia grup zbrojnych Józefa Złomańca „Mosiądza”, Jana Leonowicza „Burty” i Stanisława Pakosa „Wrzosa”: stworzyć silną grupę operacyjną przy PUBP Zamość, której działaniem objęte zostały powiaty Hrubieszów, Krasnystaw, Tomaszów Lub. i Zamość. Nadto postanowiono uaktywnić rozpracowania agenturalne i prowadzić kombinacje operacyjne; dokonać nowych werbunków agentury spośród byłych żołnierzy AK, WiN oraz zamojskiej młodzieży zaś na terenach najbardziej zagrożonych działaniami partyzantów powołać grupy rajdowe w sile plutonu do patrolowania terenu co miało uniemożliwić antykomunistyczne działania zbrojne. Pod koniec 1951 r., na podstawie analizy uzyskanych w trakcie prowadzonych śledztw, w tym zeznań zatrzymanego żołnierza oddziałów "Szuma" i "Wrzosa" Ryszarda Wińskiego "Dziadka", UB doszło do wniosku, że należy przeszukać ustalone adresy „meliniarzy”, u których wcześniej kwaterował „Wrzos”.
Jednym z adresów były zabudowania Jana Kukiełki w Kol. Brudek[1], gm. Łabunie.



[1]Według Bogdana Szykuły miało to miejsce w Kol. Łabunie. W chwili obecnej Kol. Brudek nie istnieje. Została włączona do Brudka, Relacja Bogdana Szykuły, 29 XI 2017 r., w zbiorach autora. Obecnie posesja pp. Kukiełków mieści się w Łabuniach przy ul. Długiej 5.

20 XII 1951 r. Stanisław Pakos „Wrzos” przebywał w jego zabudowaniach. O godz. 5.45 dwóch funkcjonariuszy UB i 1 batalion 3 Brygady KBW pod dowództwem mjr. Szelachowskiego otoczyli te zabudowania oraz zabudowania najbliższych sąsiadów. Według dokumentów raportu specjalnego UB i dziennika działań bojowych 3. Brygady KBW około godz. 6.10 z domu Kukiełki wyszła jakaś osoba po wodę do studni a za chwilę powróciła do domu. Po upływie ok. 5 minut z domu wyszedł „Wrzos”, który udał się przez podwórze do zabudowań Jagody leżących po drugiej stronie drogi. Następnie, w sposób niezauważony przez obławę, Pakos wrócił na posesję Kukiełki. Musiał zauważyć żołnierzy KBW bowiem za stodołą usiłował przedostać się przez linię obławy. Doszło do wymiany ognia, co zmusiło go do wycofania się w obręb zabudowań Jagody. Stamtąd ostrzeliwując się ponownie próbował sforsować linię obławy. Jednak w trakcie strzelaniny został z odległości 15 m. śmiertelnie postrzelony w klatkę piersiową. Rana była śmiertelna. Przy zabitym „Wrzosie” znaleziono automat PPS nr 517378, pistolet „Vis” nr 15567 wraz z kaburą, granat obronny, 79 szt. amunicji do PPS i 54 sztuki amunicji do „Visa”. Po zabiciu partyzanta aresztowano Antoniego, Jana i Władysława Kukiełków. Sukces w likwidacji „Wrzosa” przypisała sobie również milicja bowiem w sprawozdaniu wskazano, że „Wrzos” został zabity przy udziale KPMO Zamość.
W chwili obecnej na miejscu starych zabudowań Kukiełków i Jagodów postawiono już nowe budynki lecz usytuowanie obu posesji jest identyczne jak w dniu śmierci „Wrzosa”. Oba gospodarstwa usytuowane są tuż przy drodze Łabunie-Brudek (obecny adres Łabunie ul. Długa 5 i 6). Budynki Kukiełki stały po lewej stronie, zaś Jagody po prawej. Z tyłu budynków Kukiełki rozpościerały się grunty orne. Natomiast po stronie zabudowań Jagody, w kierunku Brudka, w odległości ok. 500 m., znajdował się las łabuński tzw. Dębina.
Według relacji Tadeusza Jagody zdarzenie miało trochę inny przebieg niż to ujęto w raporcie UB. Zabudowania Kukiełów i Jagodów zostały otoczone około północy. „Wrzosowi” udało się opuścić zabudowania Kukiełki i poprzez posesję Jagody zmierzał przez pole w kierunku lasu łabuńskiego (nazywany Dębiną). Pomiędzy zabudowaniami Jagody a lasem była usytuowana druga linia obławy. Z uwagi na to, że wówczas było jeszcze ciemno pomiędzy pierwszą a drugą linią obławy jeździł „willys”, który oświetlał teren reflektorami. Pakosowi udało się sforsować dwie linie obławy i dostać w pobliże lasu. Były tam usytuowane zabudowania p. Tadeusza Gruszeckiego, zaś od strony pola stała jego stodoła (wówczas posesja w Kol. Łabunie nr 14, obecnie Łabunie ul. Długa 16 znajduje się tam zakład produkcyjny p. Skóry). W gąszczu leśnym znajdowała się ostatnia linia obławy KBW. „Wrzos” nie został zauważony przez żołnierzy z powodu panujących jeszcze ciemności, a być może również dlatego, że kierował się do lasu nie otwartym polem lecz blisko budynku stodoły. W pewnym jednak momencie odwrócił się i oddał strzał w kierunku Łabuń, gdzie znajdowały się przebyte przez niego pierścienie obławy. Wówczas ujrzał go jeden z żołnierzy ostatniej linii obławy i strzelił do niego. Partyzant został ciężko ranny i odniesiony do zabudowań Jagody. Na miejscu był wówczas Tadeusz Jagoda, który wspominał, że obok niego leżał chlebak Pakosa, w którym zauważył żywność i bandaże. Na posesję przywieziono Leokadię Sokołowską, celem okazania jej zwłok brata. Nie przyznała się, że rozpoznaje w zabitym członka rodziny. Po akcji zabudowania Jagodów były obstawione żołnierzami i przeprowadzano szczegółową rewizję w poszukiwaniu innych partyzantów
Według relacji zdarzenie miałoby więc przebieg jak na poniższym szkicu.

Łabunie ul. Długa. Obecny widok: po lewej zabudowania J. Kukiełki (nr 5), po prawej zabudowania Jagody (nr 6)
Obecny widok miejsca postrzelenia "Wrzosa" z tyłu zabudowań p. Gruszeckiego (obecnie Łabunie ul. Długa 16). Po  prawej stronie widoczna linia lasu.


Widok z miejsca postrzelenia "Wrzosa" przez obławę KBW na zabudowania Jagody - stan obecny. Widoczny po prawej  fragment blaszanego budynku stoi w miejscu stodoły p. Gruszeckiego.

Wydaje się, że Pakos nie wiedział o pierścieniu obławy ukrytym w lesie bowiem w przeciwnym wypadku nie otworzyłby ognia w jej pobliżu. Nie wiadomo również co było powodem oddania przez niego strzału. Być może zauważył dla siebie z tej strony jakieś zagrożenie. Niemniej jednak jak się wydaje to właśnie ten strzał był przyczyną wykrycia jego obecności i otwarcia ognia ze strony lasu.
Według Mieczysława Pakosa ciało zostało zabrane ciężarówką na posterunek MO w Łabuniach, gdzie okazano je siostrze Leokadii Sokołowskiej i matce Katarzynie Pakos. 

Z dokumentów UB wynika, ze ciało „Wrzosa” natychmiast zabrano do Zamościa. Nie było jednak pewności czy zabitym partyzantem jest „Wrzos”. 20 XII 1951 r. funkcjonariusze PUBP w Zamościu okazali ciało „Wrzosa” Leokadii Sokołowskiej i Katarzynie Pakos. Kobiety rozpoznały je. Zapisy protokołów wydają się być sprzeczne z relacją Tadeusza Jagody i Mieczysława Pakosa, lecz być może ta sprzeczność jest jedynie pozorna. Prawdopodobnie odbyły się dwa okazania ciała Leokadii Sokołowskiej i Katarzynie Pakos. Pierwsze na posesji pp. Jagodów, które nie zostało ujęte w dokumentach. Brak dokumentów je potwierdzających może wynikać ze specyfiki i szybkości działania natychmiast po obławie oraz jak się wydaje nierozpoznaniem "Wrzosa". Drugie natomiast, przeprowadzone przez PUBP w Zamościu zostało utrwalone z uwagi na rozpoznanie zwłok.  
Według przekazów miejscowej ludności ciało „Wrzosa” przez okres 4 dni było wystawione na widok publiczny przy młynie w Łabuniach (obok usytuowany był posterunek MO ). Leżało na furmance używanej do przewożenia gnoju. Tadeusz Jagoda neguje jednak tą informację. Nie jest ona również zgodna z dokumentami tj. przesłuchaniem L. Sokołowskiej i K. Pakos, w czasie którego okazano im ciało partyzanta. Czynności ta zostały wykonane w Zamościu w dniu śmierci "Wrzosa", co sugeruje, że tego samego dnia jego zwłoki zabrano z Łabuń do siedziby PUBP Zamość. 
Miejsca pochówku Stanisława Pakosa do dzisiaj nie odnaleziono.

IPN Lu 08/228/1,
IPN BU 00294/31,
IPN Lu 016/505,
IPN BU 679/1080,
IPN BU 00294/31/4,
A. Pyś, Życie i działalność „Ostrego”, niepubl., mps, b.d., archiwum Adama Pysia, kopia w zbiorach autora, s. 3,
Relacja Tadeusza Jagody, kwiecień 2018 r., w zbiorach autora.,
Relacja Mieczysława Pakosa, 21 IV 2018 r.,
Relacja Bogdana Szykuły, 27 XI 2017 r., w zbiorach autora,
Relacja Bogdana Szykuły, 29 XI 2017 r., w zbiorach autora,
Zdjęcie zabudowań Jagodów i Kukiełków w Kol. Łabunie autorstwa B. Szyprowskiego,  

                                                                                                             Bartłomiej Szyprowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz